Dlaczego gamedev to nasza nowa narodowa specjalność?

„Kiedy znajdziesz sobie prawdziwą pracę?” – to pytanie, które wciąż słyszy wielu młodych ludzi marzących o tworzeniu gier. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Polska nie stoi już węglem. Polska stoi kodem. A branża produkcji gier wideo stała się naszym towarem eksportowym numer jeden, wyprzedzając wiele tradycyjnych sektorów gospodarki.

Jeśli zastanawiasz się, czy pasja Twojego dziecka do gier ma przyszłość, spójrzmy na twarde dane z najnowszych raportów The Game Industry of Poland.

1. Jesteśmy europejską potęgą 🌍

Zapomnij o kompleksach. W branży gier Polska jest gigantem.

Na terenie naszego kraju działa już prawie 500 profesjonalnych studiów produkujących gry. To imponująca liczba, która stawia nas w ścisłej czołówce Europy.

Co ważniejsze, pod względem liczby zatrudnionych specjalistów, wyprzedzamy takie kraje jak Niemcy czy Hiszpania! W polskim gamedevie pracuje już ponad 15 000 osób. To armia programistów, grafików, designerów i producentów, którzy każdego dnia tworzą cyfrowe światy.

Marki takie jak CD Projekt RED (Wiedźmin, Cyberpunk 2077), Techland (Dying Light) czy 11 bit studios (Frostpunk) to nie są „lokalne firmy”. To globalni gracze, których premiery są wydarzeniami na skalę światową, porównywalnymi z premierami filmów z Hollywood.

2. Eksport na poziomie 97% 🚢

To chyba najbardziej szokująca statystyka dla osób spoza branży. Aż 97% przychodów polskich firm gamedevowych pochodzi z zagranicy.

Co to oznacza w praktyce?

  • Że jest to branża niezwykle odporna na lokalne kryzysy gospodarcze czy inflację w Polsce.
  • Że zarobki w tej branży często gonią standardy zachodnie, a nie krajowe.
  • Że Twoje dziecko, ucząc się tworzenia gier, zdobywa kompetencje uniwersalne, cenione na każdym kontynencie.

Gry to nasz nowoczesny „towar luksusowy”, który wysyłamy do USA, Chin czy Europy Zachodniej.

3. To poważna inżynieria, nie zabawa 🧠

Często mylimy „granie w gry” z „tworzeniem gier”. To dwa różne światy. Programista silnika Unity czy Unreal Engine to nie jest ktoś, kto „bawi się komputerem”. To wysokiej klasy inżynier oprogramowania.

Aby stworzyć grę, trzeba opanować:

  • Zaawansowaną matematykę: wektory, macierze, trygonometrię (niezbędne do ruchu i fizyki).
  • Logikę i algorytmikę: sztuczną inteligencję przeciwników, optymalizację kodu.
  • Języki programowania: głównie C# i C++, które są standardem w wielkim biznesie.

Umiejętności te są w pełni transferowalne. Programista gier bez problemu znajdzie pracę w symulacjach medycznych, przemyśle motoryzacyjnym, architekturze czy sektorze bankowym.

Podsumowanie: Daj dziecku wędkę, a nie rybę

Twoje dziecko, spędzając czas przy grach, intuicyjnie rozumie ten rynek. Ma pasję i motywację, którego brakuje wielu dorosłym pracownikom korporacji.

W Kodotwórcach bierzemy tę surową pasję i dajemy jej profesjonalne ramy. Nie uczymy „klikania”. Uczymy zawodu przyszłości, w którym Polska jest w światowej czołówce.

Zamiast walczyć z zainteresowaniami nastolatka, warto je ukierunkować. Bo być może w pokoju obok nie siedzi „tylko gracz”, ale przyszły Lead Developer kolejnego polskiego jednorożca.

👉 Chcesz dać dziecku start w tej branży? Sprawdź nasz program zajęć na semestr wiosenny – startujemy 1 marca!